pojechał się upić. W czasie balu zamierzał być trzeźwy.

odłożył słuchawkę. Kelsey i Nate patrzyli na niego
w każdym szczególe.
dowiedzenia się, co się stało. Wniósł nieprzytomną dziewczynę na izbę
najmniej kilka minut.
- Dziękuję za to zaproszenie do domu Seana. Było mi miło poznać
szybkim ciosem.
siebie. To, co oferuję, jest dobre. Bezpieczne
27
wspominać - zauważyła Cindy. - Przyjechał i od
- Kelsey! - Podniósł się, chociaż nie chciał tego.
przerażony.
Usiadł, nie odrywając wzroku od okna.
Dziewczyna uśmiechnęła się.
- Kelsey, proszę.


- Jak ona mogła? - wykrztusiła zdławionym głosem. - Jak mogła czytać te listy i ciągle być taka zawzięta?

- Wzrusza mnie twoja wiara. Co właściwie masz
- Nie ma w tym nic tajemniczego - odparł Dane
- Gdyby się nie szerzył, nie bylibyśmy w Nowym Orleanie. Mamy tu

269

powiększyła odległość między nimi.
- Tak.
— zapewnienia im bezpieczeństwa na ruchliwych ulicach.

ją Dane. Właściwie mało przypominała drogę.

- Nauczę cię, jak kłamać, żeby nikt cię nie przejrzał. Zobaczysz, że ci się spodoba.
- Nie. Bywasz gorący albo zimny.
Czuł się jak skończony łajdak. Zachował się równie podle, jeśli nie podlej, jak ci wszyscy, od których chciał uciec.